pod górkę?
Archiwum
Czerwiec 2010
Lipiec 2010
Sierpień 2010
Wrzesień 2010
Ostatnie wpisy
  • cisza
  • nawet nie zero
Zakładki:
Ulubione
Judytka
Nie wiesz, że Cię pragnę
Nie wiesz, że Cię pragnę
Nocne rozmowy
To co wygodne i niewygodne.

Get your own virtual pet!
Dodatki na bloga
zegarek

Dodatki na bloga
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
RSS
piątek, 17 września 2010

Znów zawód..............

10:16, kasia060282
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 września 2010

Chciałabym się w końcu odnaleźć.............

13:33, kasia060282
Link Dodaj komentarz »
sobota, 11 września 2010

Jak poskładać się z tego haosu? Jak poukładać wszystko do nowa gdy nie ma fundamentów? Jak się odnaleźć w tej plątanienie życia? Co noc śnią mi się koszmary, które budzą i nie dają ponownie zasnąć. Co noc umysł nawet przez sen przypomina mi moje koszmary z dnia. Nawet nocą nie mam wytchnienia.

07:33, kasia060282
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 września 2010

Jak poskładać to wszystko z tych okruchów, które zostały z mojego życia? Skąd wziąć klej, który to poskłada? Skąd wziąć siłe na budowanie od nowa wszystkiego?

19:39, kasia060282
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 września 2010

Skąd brać siłę, gdy już się jej nie ma? Skąd ? Gdy już nie można znaleźć jej źródła?

13:29, kasia060282
Link Komentarze (2) »

Boli.

Strasznie boli.

Wszystko w środku.

Zgubiłam się i nie mogę znaleźć drogi.

 

12:45, kasia060282
Link Dodaj komentarz »

Kłamstwa - wiersz

Kłamstwa

Kłamstwa bywają duże i bywają małe,
kłamstwa bywają niewinne i bywają zuchwałe,
kłamstwa bywają dla dobra sprawy.
Kłamią ludzie z małych wiosek i kłamią z Warszawy.
Kłamią już małe brzdące,
ich kłamstwa bywają cudaczne i irytujące.
Kłamią uczniowie, kłamią lekarze i politycy,
kłamią dziennikarze, kłamią księża i rolnicy,
kłamią mężczyżni, kłamią kobiety.
Rzadko można spotkać ludzi prawdomównych, niestety.
Jednak najbardziej bolą kłamstwa bliskich nam osób
i z takim kłamstwem pogodzić się nie sposób.
Przez takie kłamstwa tracimy do nich zaufanie
i nic przywrócić go nie jest już w stanie.
Kłamstwo rodzi kłamstwo – tak starzy ludzie powiadają
i nie zaprzeczam że rację mają.
Ja też kłamać się nauczyłem,
choć na początku kłamstwem się brzydziłem.
W szkole gdy wagarowałem,
to na poczekaniu profesorom różne historie wymyślałem.
Że na lekcje regularnie chodzę – rodzice mi wierzyli
i na wywiadówkach liczbą godzin nieobecnych się dziwili.
Uważałem te kłamstwa za nieszkodliwe
i teraz z perspektywy czasu rodzicom się nie dziwie,
że ufać mi przestali
i często mnie kontrolowali.
Alkoholu też za kolnierz nie wylewałem
i aby zdobyć forsę różnie kombinowałem,
to że na książki potrzebuję pilnie sumę pewną,
lub na inną pomoc szkolną do nauki „niezbędną”.
Kłamstwo w końcu wchodzi nam w krew
i codziennością w naszym życiu jest.
Dlaczego więc się oburzamy gdy nas okłamują?
Dlaczego kłamiąc nie myślimy co inni czują?
Ale czy prawdę zawsze usłyszeć chcemy?
Czy nie jest tak że prawdą się irytujemy?
Czy z prawdy będzie zadowolony często pijący człowiek
gdy „ jesteś alkoholikiem” mu powiesz?
Albo gdy uświadomisz brudasa i lenia,
że otoczenie w śmietnik zamienia?
Więc co jest lepsze – prawda czy kłamstwo?
Oceńcie to sami państwo.

Rawa Mazowiecka 13.05.2009

źródło: http://www.garnek.pl/rawiak/5456560/klamstwa-wiersz

12:42, kasia060282
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 września 2010

12:56, kasia060282
Link Dodaj komentarz »
cisza

Cisza w mieszkaniu. Cisza w koło mnie. Radio milczy. Telewizor nie gra. Cisza absolutna. Nawet koty czują, że coś jest nie tak i grzecznie śpią na kanapie, zwinięte w kuleczki. Ta cisza daje pozorny spokój. Pozorny, bo w środku cała krzyczę z bólu i zawodu. Na zewnątrz maska spokoju, w środku krzyk tak głośny, że aż zatykam sama uszy, by nie ogłuchnąć od niego. To straszne uczucie. A przecież muszę żyć dalej. Muszę stawić czoła temu co na zewnątrz, za drzwiami mieszkania. Muszę wrócić do pracy i pokazać, że warto mieć mnie za pracownika, że dobrze pracuję. Muszę wyjść i rozmawiać z ludźmi, jakby nigdy nic. Na pytania : co z Nim? Odpowiadam: Nie żyje. Bo przecież tak na prawdę nigdy nikt taki nie istniał. To wszystko były iluzje i kłamstwa. Niewiele rzeczy było prawdą. Więc on nigdy nie istniał. Fizycznie tak, bo jest ciało i skóra i włosy, ale cała reszta była iluzją.  Starsznie jest mieć świadommość, że tyle uczuć zostało zainwestowanych w coś nierealnego, że kochało się iluzję, kłamstwa.....

12:29, kasia060282
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 września 2010
nawet nie zero

Ktoś może powiedzieć, że zaczynam życie od nowa, od zera., że mam czyste konto. Na zero. Ale to chyba nie tak. Mam mocno na minusie. Przede wszystkim emocjonalnie. Mocno schowałam się w sobie. Otoczyłam się murem, w którym jest brama, ale klucz do niej mają tylko nieliczni. Tak bardzo nie chcę już nic czuć, a czuję tyle bólu. Nie mam czasem już siły się z nim zmagac. NIe mam siły na nic. Chciałabym wyjść chociaż na zero. Nie czuć nic. Ale to bardzo dużo jeszcze czasu minie. Czuję dużo, niestety niedobrych uczuć. NIe ma we mnie miłości pięknej i czystej, nie ma radości, nie ma nic co dobre. Jest morze bólu, łez i cierpienia, a przede wszystkim zawodu. Bo się kogoś pokochało mocno, a ten ktoś okazał się kłamcą, to co może po tym być? Zawód, cierpienie, brak zaufania. Najgorsze jest to, że to niszczy wiarę w drugiego człowieka i że tak na prawdę ja juz nikomu w życiu nie zaufam, ani w nic już nie uwierzę. Mam dosyć tego wszystkiego.

13:21, kasia060282
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10
następne
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog